Czego możemy spodziewać się w pracy w przyszłym roku – zatrudnienie

Wyniki ankiety przeprowadzonej w ponad 100 wielkich przedsiębiorstwach świadczą o tym, że rok 2009 będą charakteryzować redukcje premii i zamrożenie zatrudnienia.
Wszelkie nadzieje na to, że cięcia etatów ograniczą się do sektora finansowego okazały się płonne. Firmy z tak różnych branży, jak przemysł wytwórczy, medyczny i energetyczny planują zmniejszenie noworocznych premii i zredukowanie zatrudnienia w przyszłym roku, według ankiety przeprowadzonej przez Empsight, firmę doradczą z sektora ubezpieczeniowego, wśród 115 przedsiębiorstw o rocznym przychodzie ponad 5 miliardów dolarów.
Redukcja zatrudnienia o ćwierć miliona etatów w samym tylko październiku i poziom bezrobocia najwyższy od 25 lat sprawiają, że wielu Amerykanów cieszy się, że po prostu ma jeszcze pracę. Jednak miliony dolarów nie wypłacone w postaci premii przełożą się na mniejsze wydatki w okresie świąteczno-noworocznym, co z kolei może oznaczać ciężki kwartał w sektorze handlu detalicznego. Zazwyczaj detaliści jedną trzecią rocznego przychodu wypracowują w okresie między świętem dziękczynienia i gwiazdką.

To jeszcze nie koniec złych wiadomości. Konsumpcja detaliczna, która tworzy 70% gospodarki USA, jest zazwyczaj bastionem w walce z przedłużającą się recesją. Gdy pracodawcy tną wydatki, pracownicy mają mniej pieniędzy do ponownego wprowadzenia w szeroki obieg gospodarczy.

Wyniki ankiety świadczą też o tym, że przedsiębiorstwa spodziewają się przedłużenia kryzysu na rok 2009. „Takie decyzje oznaczają, że firmy podejmują kroki zmierzające do racjonalizacji wydatków”, powiedział Vincent McHugh, dyrektor zarządzający Empsight. Sama ankieta wygląda jak ponury spis symptomów zapaści gospodarczej. Prawie dwie trzecie firm uczestniczących w badaniu spodziewa się, że premie noworoczne będą niższe od wysokości prognozowanych aż o 25%. Około 60% respondentów chce o 40% zredukować planowane podwyżki płac. Jedna trzecia badanych firm zastanawia się nad zamrożeniem zatrudnienia, a 20% ma zamiar zamrozić wysokość pensji.

Nie można jednak powiedzieć, że obyło się bez niespodzianek. Według badania, to nie sektor finansowy odczuje najdotkliwiej zmniejszenie wysokości wynagrodzeń uzależnionych od uzyskiwanych wyników. Ten cios spadnie na przemysł wytwórczy, gdzie prognozowany jest spadek o 43%, podczas gdy w sektorze finansowym spadek wyniesie 35%. Podwyżki płac w sektorze technologicznym będą mniejsze o 19% niż przewidywano, natomiast sektor farmaceutyczny zanotuje w tej kategorii spadek o 13%.

Jedynie prawnicy i księgowi nie będą mogli narzekać na trudny okres. Nawet w obliczu kryzysu, żadna z firm działających w tych sektorach nie informowała w ankiecie o zamiarach redukcji zatrudnienia planowanego na 2009 rok.

David K. Randall

TAGI: forbes, praca
za: wp.pl