Dlaczego warto myśleć pozytywnie w pracy?

Dlaczego warto myśleć pozytywnie w pracy?
Przede wszystkim dlatego, aby przeżyć życie radośniej i mniej stresowo.

Ludzie optymistycznie nastawieni do życia są pogodniejsi, mniej zestresowani. Spokojniej patrzą w przyszłość, mają więcej czasu dla siebie i rodziny, wiedzą, że nikt nie oczekuje od nich idealności w każdym aspekcie życia.

Optymizm to w dzisiejszych czasach bardzo pożądana cecha przez pracodawców, ponieważ pozytywnie myślący człowiek jest bardziej efektywnym pracownikiem, potrafi rozładować nieprzyjemną atmosferę i zgrać grupę pracowników. Wie, ile czasu potrzeba mu na zregenerowanie sił aby mógł pracować jak najlepiej i przynosić jak najwięcej korzyści firmie.
Optymiści, ponieważ prowadzą mniej stresujące życie mniej chorują. Nie muszą pić tyle kawy, starają się jeść regularnie, dbają o zdrowie, dlatego często omija ich nadciśnienie, choroby wirusowe, przeziębienia. A kiedy już zdarzy się choroba, nie mówiąc już o poważniejszych schorzeniach, łatwiej są w stanie walczyć i wierzą w szybkie wyzdrowienie.

Pozytywnie myślący ludzie mają także więcej przyjaciół, są bardziej lubiani. Mają dla nich czas, bo nie są zaabsorbowani obowiązkami. Wiedzą, jak ważną w życiu rzeczą jest rozrywka, dlatego dbają o utrzymywanie kontaktów ze znajomymi.
Także małżeństwa optymistów są w stanie przetrwać więcej kryzysów. Pozytywnie myślący ludzie starają się pielęgnować więzy rodzinne, ponieważ dom i rodzina jest dla nich rzeczą priorytetową. Kontakty z dziećmi, teściami są dużo lepsze, bo łatwiej jest optymistom skupić się na ich problemach i zacieśnianiu kontaktów.

A poza tym wszystkim samym optymistom żyje się dużo łatwiej.
Świat wydaje się być bardziej przyjazny, a wszystko widzi się w różowych barwach. Łatwiej dostrzec pozytywy nawet w sytuacjach całkowicie bez wyjścia. Optymista skupia energię na rzeczach dla niego najważniejszych, dzięki czemu osiąga cel szybko i z przyjemnością. Łatwiej mu jest opanować zazdrość, którą czuję w stosunku do super bogatego sąsiada, czy antypatię w kierunku teściowej.

Czy można nauczyć się myśleć pozytywnie?

Myślę, że nawet najzagorzalsi pesymiści są w stanie po kilku tygodniach ćwiczeń opanować trudną sztukę dostrzegania w ciężkich chwilach pozytywnych aspektów. W końcu w nawet najbardziej stresującej sytuacji w naszym życiu, która wydaje się być ponad nasze siły można odszukać pozytywy. Ale lepiej jest zawsze zapobiegać takim sytuacjom, choć nie zawsze jest to możliwe. Oto kilka wskazówek jak można uciec od „chwili grozy” lub jak podejść do niej z dystansem i na spokojnie.

Pierwsza i najważniejsza zasada to: nie zakładajmy z góry niepowodzenia! Myślenie typu: ‘ Nie dam rady’, ’To to ponad moje siły’, ‘I tak nie zdam tego egzaminu’ jeszcze bardziej wpędza nas w poczucie, że jesteśmy do niczego, sprawia, że mamy mniejszą motywację, tracimy zapał, energię i chęci, a to zazwyczaj skutkuje rzeczywistym niepowodzeniem.. Zmieńmy więc nasze pesymistyczne myśli na: ‘Na pewno się uda, przecież to nic trudnego!’, ‘Nie jestem głupi, dam radę!’. Można także wyznaczyć sobie nagrodę. Jeśli wykonam zadanie i będę z niego zadowolona zafunduję sobie np. weekend nad morzem, nowe ubranie, dobre wino, kolacje w dobrej restauracji, lub cokolwiek co nas ucieszy i będzie dla nas niewątpliwą nagrodą.

Pozytywne nastawienie nie tylko wprawia nas w lepszy nastrój, dzięki któremu czujemy się spokojniejsi i bardziej opanowani, ale także dodaje pozytywnej energii, która umożliwia wykonanie zadania jak najlepiej.

Kolejną zasadą jest odnajdywanie pozytywów, czyli szklanka powinna być dla nas zawsze do połowy jeszcze pełna. Nie poszedł egzamin na prawo jazdy? To nic, przynajmniej dowiedziałeś się, że przed przejściem dla pieszych warto się zatrzymać i wiesz już czego oczekuje egzaminator podczas jazdy. Szef skrytykował twój projekt? Popraw go tak jak sobie tego życzy i zapamiętaj jakie ma wymagania. Następnym razem projekt zrobisz od razu dobrze i obejdzie się bez niepotrzebnego marnowania czasu na poprawki.

Trzecia zasada to zasada częstego uśmiechania się.
Bez przesady oczywiście, ale uśmiech jest mile widziany właściwie wszędzie, począwszy od kręgu pracowników, znajomych po rodzinę i najbliższe otoczenie. Człowiek uśmiechnięty = człowiek zadowolony, wesoły, szczęśliwy, nie marudzący, wysyłający pozytywne fluidy i tak dalej. Człowiek uśmiechnięty jest zawsze lepiej postrzegany od ‘człowieka wiecznie niezadowolonego’, ponieważ każdy woli usłyszeć coś przyjemnego, co pozwoli przetrwać ciężki dzień. Człowiek uśmiechnięty jest także ładniej wyglądającym. Przyjemniej patrzeć w wesołe oczy, uśmiechnięte usta bo to ‘zaraża’. Optymista potrafi skutecznie rozładować napięcie, wprowadza miłą atmosferę i sprawia, że złośliwości i kąśliwe uwagi każdy woli zostawić dla siebie, dlatego pracownik optymista to w oczach pracodawcy lepszy pracownik od pesymisty.

Czwarta zasada brzmi: ‘Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło’.
Czyli jest już za późno by zapobiec katastrofie, ale można jeszcze wyciągnąć wnioski i doszukać się pozytywów jakie z tej sytuacji wypłynęły. Nawe jeśli pozytywy te będą miały dużo mniejszą wartość od negatywnych skutków to są one jednak pocieszeniem, czymś co pozwoli przetrwać trudne chwile i pozwoli łatwiej pogodzić się z porażką.

Piąta i ostatnia zasada to: ‘ Pozytywnie patrz w przyszłość’.

Warto mieć wyobrażenie o swojej przyszłości gdzie widzimy siebie szczęśliwymi. Nie musimy się wtedy zadręczać myślami o problemach, które wcale mogą nie nastąpić, a w chwili obecnej wprowadzają nas tylko w niepotrzebne stresy. Poza tym postrzeganie siebie w przyszłości jak nieudacznika z rozsypującą się rodziną powoduje zmniejszenie motywacji. Wyobrażanie sobie siebie jako zadowolonego, szczęśliwego rodzica, często premiowanego pracownika, dobrego przyjaciela otaczającego się ciekawymi ludźmi, podróżnika zwiedzającego świat sprawia, że chcemy tej przyszłości i nie martwimy się o nią bo wiemy, że będzie dobrze.

Jak być optymistą na co dzień, czyli życie składa się z drobiazgów.

Czasami wystarczy jakaś drobnostka, która gwarantuje dobry humor na resztę dnia. Ktoś zauważy nową fryzurę, pochwali dopiero co kupione buty i już czujemy się bardziej dowartościowani. Działa to także w druga stronę, i jeśli my dostrzeżemy i pochwalimy coś u drugiej osoby poczucie, że daliśmy jej nawet chwilowe zadowolenie zadziała także na nas.
Sami dla siebie także bądźmy uprzejmi i starajmy się myśleć dobrze o nadchodzącym dniu. Już wstając rano warto jest zauważyć wschodzące słońce, śpiew ptaków, przechodniów na ulicy, budzące się do życia miasto. Postrzeganie świata jako pięknego zjawiska ma wręcz kojące działanie.
Stojąc przed lustrem rano, poćwiczmy uśmiechy i zobaczmy jak ładnie z nimi wyglądamy, Jeśli czeka nas ważne zadanie czy rozmowa z szefem wyobraźmy sobie jego przebieg , który oczywiście kończy się tak, jak byśmy tego chcieli.
Zadbajmy o to abyśmy w ciągu dnia czuli się atrakcyjnie i nie zadręczali się myślami o nie umytych włosach i że wszyscy to widzą. Dlatego warto wcześniej zapobiec takiej sytuacji i przed wyjściem w domu być z siebie zadowolonym.
Kolejnym elementem codziennego życia, który wpływa na nasze samopoczucie jest zauważenie swoich zalet i wyciągnięcie ich na światło dzienne a ukrycie wad. Dlatego można co jakiś czas powtarzać sobie ‘potrafię być dobrym przyjacielem’, ‘ mam niesamowite poczucie humoru’ i wszystko to z czego jesteśmy zadowoleni. Warto także napisać sobie na samoprzylepnych karteczkach swoje zalety i poprzyklejać je w miejscach gdzie często zaglądamy np. na lodówce czy szafce z kosmetykami w łazience. Sposób wydaje się być ‘ekstremalny’ ale działa mniej więcej w ten sposób, że czytając niespodziewanie jakąś miła rzecz o sobie przyjmujemy ją jako komplement i robi się nam przyjemniej.

Jest jeszcze jedna rzecz, która wpływa na nasz humor i samopoczucie w ciągu dnia: nie zwracanie uwagi na nieistotne drobiazgi.

Czasami słysząc kąśliwą uwagę na temat na przykład naszej dzisiejszej fryzury zaczynamy analizować całą sytuację, przeglądać się co chwilę w lusterku i każdej napotkanej wystawie sklepowej. Zaczynamy w końcu myśleć, że osoba, która nam to powiedziała w gruncie rzeczy miała rację i że tylko się w tą nową fryzurą wygłupiliśmy i już nasze samopoczucie nie jest tak dobre jak na początku dnia. Takich sytuacji mogą być setki a jeśli się zaczynają kumulować a my zaczynamy się analizować i za bardzo brać do siebie, nasze szanse na bycie optymistą znacznie maleją. Dlatego należy pamiętać: kąśliwe uwagi puszczamy mimo uszu, a komplementy zapamiętujemy.

Jak osiągnąć cel poprzez pozytywne myślenie?

Załóżmy taką sytuację: kobieta chce się odchudzić, stosuje diety, ćwiczy, myśli ‘jestem za gruba’. Nie widząc często efektów, ma wrażenie , że nigdy nie schudnie a ciągle jest za gruba. Dlatego warto zwłaszcza na początku nie używać wcale słów kojarzących się negatywnie ( w tym wypadku tym słowem jest wyraz ‘gruba’). Zamiast tego kobieta odchudzająca się powinna wzbogacić słownik o takie wyrazy jak szczupła, zgrabna, lekka, które tak wpłyną na jej wyobrażenie o sobie, że z większą radością przyjdzie jej stosowanie diet a ćwiczenia staną się przyjemnością. Warto pamiętać, ze cokolwiek byśmy nie robili to właśnie pozytywne potwierdzenie tego w wyrazach, których używany będzie dodatkowym bodźcem pchającym nas w kierunku sukcesu.