Pensje skaczą, zatrudnienie rośnie

 W sektorze przedsiębiorstw średnie pensje przekroczyły w grudniu 3 tys. zł. Cały czas rosło też zatrudnienie, mimo że zazwyczaj pod koniec roku spadało

Z danych GUS wynika, że w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej dziewięciu osób w grudniu pracowało już 4 mln 994,7 tys. osób, czyli o 4,1 proc. więcej niż przed rokiem. To najwięcej od początku lat 90. Po raz pierwszy od kilkunastu lat w grudniu liczba pracujących nie zmalała w stosunku do listopada, a wzrosła o 0,2 proc., czyli o 8,7 tys. osób.

Średnia płaca w przedsiębiorstwach w grudniu wyniosła dokładnie 3027,51 zł brutto, czyli aż o 8,5 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o 9,7 proc. więcej niż w listopadzie. Ekonomiści mówią jednak, że to tylko jednorazowy wyskok. W zeszłym roku górnicy dostali premie jeszcze w listopadzie, w tym roku dopiero w grudniu. Stąd tak duży wzrost płac.

W 2006 r. nasze wynagrodzenia rosły średnio w tempie około 5 proc. Jednak w niektórych sektorach, np. w budownictwie, gdzie wskutek emigracji brakuje rąk do pracy, wzrosty płac były nawet dwucyfrowe. W tym roku analitycy spodziewają się szybszego wzrostu płac. Piotr Kalisz, ekonomista Citibanku Handlowego, przewiduje, że płace w przedsiębiorstwach w styczniu tego roku będą rosnąć w tempie ok. 5,5-6 proc. Z kolei zdaniem Michała Chyczewskiego, ekonomisty Banku BPH, wzrost wynagrodzeń w przedsiębiorstwach w I kw. tego roku może przekroczyć 6 proc.

Na szybki wzrost płac zwracała już kilka razy uwagę Rada Polityki Pieniężnej w swoich komunikatach po posiedzeniach. Wyższe płace i zatrudnienie to więcej pieniędzy w rękach Polaków. To oznacza m.in. wyższą konsumpcję, która już teraz jest jednym z głównych motorów naszego wzrostu gospodarczego. Zdaniem ekonomistów poprawiająca się sytuacja na rynku pracy może wywołać większą presję inflacyjną w przyszłości.

Internetowe Badanie Wynagrodzeń – zapraszamy do wypełnienia ankiety.