Rok 2008: więcej etatów, więcej szkoleń i wyższe zarobki

Początek roku to tradycyjnie czas prognoz. „Puls Biznesu” pokusił się o zebranie opinii o tym, co nas czeka w 2008 r. na rynku pracy.

Jak podaje dziennik, powołując się na badania PBS DGA, prawie 75 proc. Polaków nie boi się o pracę, a połowa jest pewna, że gdyby straciła obecną posadę, to łatwo znajdzie następną. Z tymi ocenami współgra opinia Macieja Dobrzynieckiego, wiceprezesa Business Centre Club, który uważa, że bezrobocie malałoby w obecny roku w tak samo szybko jak w poprzednim, ale pogorszyła się koniunktura na świecie. Mimo to twierdzi, że zatrudnienie zdobędzie każdy, kto tego chce, chyba że mieszka w regionie, który rozwija się gorzej.
A gorzej rozwija się tzw. ściana wschodnia. Marek Suchar, prezes firmy doradztwa personalnego IPK, stwierdza, że tam nic nie zapowiada, by w najbliższych latach miało się coś zmienić. Wskazuje, że projektów rekrutacyjnych nie brakuje w Poznaniu czy Krakowie, jest też zaskoczony szybkim wzrostem inwestycji we Wrocławiu, a od pewnego czasu także w Łodzi. Uważa, zresztą, że jeśli chodzi o Łódź, to międzynarodowe koncerny dopiero odkrywają możliwości tkwiące w tej lokalizacji i rzeszy dobrze wykształconych ludzi.

Pracownik w cenie
„PB” zauważa jednak, że to m.in. z powodu nowych inwestycji pogłębią się kłopoty kadrowe naszych firm. Według danych Konfederacji Pracodawców Polskich w Warszawie i okolicy brakuje 50 tys. fachowców, na Śląsku – 60 tys., na Dolnym Śląsku – 30 tys., w okolicach Poznania – 15 tys., w Krakowie – 20 tys., a w Trójmieście – 10 tys.
Radosław Knap, business development menedżer w Banku Danych o Inżynierach, mówi gazecie, że brak rąk do pracy spowoduje dalszy wzrost wynagrodzeń, choć już nie tak znaczny jak w 2007 r. Ma też zyskać na znaczeniu zarządzanie wizerunkiem firmy.
Zdaniem pytanych przez dziennik ekspertów, większa troska firm o pracowników to dobra wiadomość dla firm szkoleniowych. Marek Matkowski, szef firmy szkoleniowej MBM Consulting, uważa, że częściej jednak będzie się teraz uczyło nie konkretnych umiejętności, lecz myślenia. Według niego modne będą warsztaty, które poszerzają perspektywy i uwalniają od stereotypów.
Natomiast Jacek Jędrzejewski, trener z firmy Mediacon, wskazuje, że w tym roku częściej będą przez firmy zamawiane programy doradcze niż szkoleniowe, np. audyty organizacji, budowanie systemów ocen, ścieżek kariery czy zarządzania talentami.

Więcej miejsc pracy
Główny tekst „PB” uzupełnia przeprowadzoną wśród specjalistów sondą. Pyta ich, co przyniesie rok 2008 na rynku pracy, wynagrodzeń i szkoleń.
Jeremi Mordasiewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, potwierdza opinię, że należy się spodziewać dalszego przyrostu miejsc pracy, ale w mniejszym stopniu niż w roku ubiegłym. Ma nadzieję, że Platforma Obywatelska spełni obietnice ułatwienia przedsiębiorcom prowadzenia działalności gospodarczej. I podkreśla, że gdyby nie biurokracja, polskie firmy rozwijałyby się szybciej, a tym samym zwiększały zatrudnienie.
Przypomina także, że pracodawcy od lat apelują do kolejnych rządów o ograniczenie możliwości korzystania z wcześniejszych emerytur. Podkreśla, że tylko 29 proc. Polaków w wieku 55-64 lata jest czynnych zawodowo, gdy w Irlandii jest to 53 proc., a w Estonii 58 proc. Młodzi emeryci kosztują polskich podatników 20 mld zł rocznie, za co można by stworzyć 200 tys. miejsc pracy.

Starania o wizerunek
Z kolei Adam Wielebski, sales director North Region w Jobpilot Polska, zauważa, że
wielu fachowców deklaruje dziś chęć powrotu z emigracji, a liczne badania pokazują, że absolwenci nie chcą emigrować, bo szanse na dobrą pracę i płacę widzą w Polsce. Według niego, rynek pracy nadal będzie rynkiem pracownika, co oznacza dalsze podwyższanie pensji przy jednoczesnym obniżaniu wymagań stawianym kandydatom. By pozyskać odpowiednich ludzi, nie wystarczy zamieścić ogłoszenia w internecie czy w coraz mniej popularnym kanale prasowym – firmy muszą się starać o opinię dobrego pracodawcy. Poza tym, według Wielebskiego, zapewne jeszcze mocniej zaangażują się w walkę o zatrzymanie talentów. By nie stracić najlepszych menedżerów, pozwolą im na realizację ciekawych wyzwań i dadzą więcej swobody i odpowiedzialności.

Płace rosną za szybko
Marek Zuber, główny ekonomista Dexus Partners, mówi dziennikowi, że w sprawie wynagrodzeń będzie kontynuowany trend z ostatnich kilkunastu miesięcy – czyli wzrost. Specjalista szacuje, że będzie to 6-7 proc. Rosnące pensje nie spowodują dramatycznych problemów w działalności firm, bo rosną też inwestycje, które pociągają za sobą wzrost wydajności. Problemem jest jednak tempo wzrostu płac, spowodowane emigracją zarobkową i kłopotami pracodawców z pozyskaniem siły roboczej. Grozi ono destabilizacją. Wzrost płac można, według Zubera wyhamować, otwierając polski rynek pracy dla pracowników z Białorusi, Litwy i Ukrainy.

Boom na szkolenia
A jakie są prognozy dla szkoleń? Piotr Piasecki, prezes Polskiej Izby Firm Szkoleniowych, twierdzi, że w 2008 r. branża odnotuje dalszy wzrost. Firmy chcą bowiem inwestować w kapitał ludzki, a zarządzanie talentami to jedna z metod zatrzymania wartościowych pracowników. Poza tym rośnie rola przywództwa, a więc zapotrzebowanie na warsztaty rozwijające kompetencje liderskie (także menedżerów liniowych). Poza tym Unia Europejska stawia na innowacyjność firm, by poprzez zmianę technologii, procesów czy usług uzyskać większą konkurencyjność. A to też wymaga nowej wiedzy i umiejętności.
No i obecnie przedsiębiorstwa zaczynają budować programy rozwoju pracowników, w tym poprzez systematyczne, zaplanowane szkolenia, zapewniające stały pracownikom i samej firmie.
Według Elżbiety Żurek, eksperta w zakresie szkoleń zawodowych, na wzrost liczby zleceń mogą liczyć coachowie i mentorzy. Z indywidualnych sesji, zarezerwowanych dotąd dla top menedżerów, coraz częściej będą bowiem korzystali kierownicy niższych szczebli.
Poza tym działy personalne będą zacieśniały współpracę z firmami szkoleniowymi, bo nie chcą już być wyłącznie kupującymi usługę, ale partnerami, z których opinią szkoleniowcy się liczą – zauważa specjalistka w „Pulsie Biznesu”.