Trwa spór o wynagrodzenia i pensum nauczycieli

W tym tygodniu rząd i związki zawodowe rozpoczną kolejną turę rozmów m.in. w sprawie wynagrodzeń nauczycieli. Resort edukacji chce, aby od stycznia 2009 r. największe podwyżki płac otrzymali nauczyciele stażyści, bo zachęci to młode, dobrze wykształcone osoby do pracy w szkole.

Z opinią tą zgadzają się związki zawodowe, ale domagają się, aby równomiernie wzrosły także pensje nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. Chcą także, aby rząd podjął negocjacje w sprawie wcześniejszych emerytur nauczycieli oraz wycofał się z propozycji wydłużenia pensum pedagogów. Związki zapowiadają protesty, jeśli rząd nie będzie  uzgadniał z nimi najważniejszych zmian w ustawie o systemie oświaty i Karcie Nauczyciela.
Wyższe płace, ale o ile
Mimo że negocjacje w sprawie wynagrodzeń nauczycieli trwają już od trzech miesięcy, rząd i partnerzy społeczni nie wypracowali wspólnego stanowiska w tej sprawie. Rząd zaproponował, aby w przyszłym roku pensje nauczycieli wzrosły dwukrotnie po 5 proc. (w styczniu i we wrześniu). Średnie wynagrodzenie nauczycieli stażystów we wrześniu przyszłego roku byłoby wyższe od obecnego o 586 zł, nauczycieli kontraktowych o 413 zł, mianowanych o 316, a dyplomowanych o 381 zł. Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz NSZZ Solidarność zgadza się tylko na pierwszą z wymienionych kwot.

– Domagamy się podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych wszystkich nauczycieli o 50 proc. w ciągu dwóch lat – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Podkreśla, że związek chce negocjować z rządem wysokość zasadniczego, a nie średniego wynagrodzenia nauczycieli. Zgodnie z ustawą z 7 września 1991 o systemie oświaty (t.j. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.) samorządy powinny uchwalać takie regulaminy wynagrodzeń, aby pensje nauczycieli osiągały średnią określoną w ustawie, ale część gmin i powiatów nie wywiązuje się z tego obowiązku. Wielu pedagogów otrzymuje więc wynagrodzenie zasadnicze, które ustala minister edukacji.

Związki zwracają uwagę na konieczność równomiernych podwyżek wynagrodzenia wszystkich nauczycieli, ale rząd dąży do zmniejszenia różnic w wynagrodzeniach stażystów, nauczycieli kontraktowych, mianowanych i dyplomowanych. Dlatego zaproponował, aby wynagrodzenie tych pierwszych, które dziś jest zdecydowanie najniższe, wyniosło 100 proc. kwoty bazowej określonej corocznie w ustawie budżetowej (obecnie wynosi 82 proc.).

– Wzrost wynagrodzeń na pewno zachęci młodych ludzi do podejmowania pracy w szkole – tłumaczy Krystyna Szumilas, wiceminister edukacji narodowej.

– Wielu młodych nauczycieli rezygnuje z pracy, bo są rozczarowani warunkami płacy i pracy – dodaje Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Zarządzającej Oświaty.

Jaka jest propozycja rządu w/s możliwości zwiększenia liczby zajęć obowiązkowych prowadzonych przez nauczycieli? Ile wolnych etatów jest w tej chwili w oświacie? Czy rząd przewidujemy zmianę stanowiska w sprawie emerytur pomostowych nauczycieli?

Więcej: Gazeta Prawna 20.08.2008 (162) – str.12
Łukasz Guza
za: onet.pl