Tusk: nie będziemy faworyzować pracodawców kosztem pracowników

donald tuskDziennikarze pytali premiera na piątkowej konferencji prasowej o propozycje zmian w Kodeksie pracy przedstawione przez resort pracy i polityki społecznej. Rządowy projekt trafił, celem konsultacji, do partnerów społecznych; będzie też przedmiotem obrad Komisji Trójstronnej. Kontrowersje budzi m.in. propozycja wydzielenia firm zatrudniających mniej niż 9 osób oraz osób fizycznych jako odrębnej grupy pracodawców, którzy nie muszą stosować wszystkich przepisów Kodeksu Pracy.

Propozycjom resortu pracy ostro sprzeciwia się opozycja.
Tusk powiedział, że „propozycje, które już zostały skomentowane przez media”, przejdą „przez sito twardych, ale uczciwych negocjacji z naszymi głównymi partnerami społecznymi, w tym ze związkami zawodowymi”.
Jak podkreślił, Kodeks pracy to najbardziej typowy przykład prawa, którego zmiany powinny być konsultowane z partnerami społecznymi.
Tusk powiedział, że nie wszystkie propozycje, których autorem był m.in. wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld, „zyskały jego pozytywną ocenę”.
Ja przede wszystkim będę skłaniał wszystkich partnerów (…), aby z różnych propozycji, które się pojawiają wyciągnąć istotę problemów, aby nie szukać po marginesach, które czasami burzą nam spokój – zadeklarował premier.
Będę też starał się nie zasypywać projektami ustaw naszych partnerów w dialogu społecznym, dopóki nie uzyskamy, a jesteśmy moim zdaniem blisko tego, akceptacji ze strony społecznej dla naszej idei uelastycznienia kodeksu, ale nie tak by to godziło w interesy najsłabszych – powiedział szef rządu.
W ocenie premiera, „możliwe są takie zmiany w Kodeksie pracy i (…) ustawie o związkach zawodowych, które mogą zyskać akceptację większości partnerów społecznych, po to aby ludziom było łatwiej poruszać się na przykład na rynku pracy”.
Uważamy, że trzeba wyeliminować te zaisy i praktykę, która przesadnie konfliktuje pracobiorców i pracodawców – powiedział premier. Jak dodał, nowoczesna gospodarka rozwija się, gdy jest „synergia” między tymi dwoma grupami.
Szef rządu zapowiedział, że „każda propozycja, która pojawia się w przestrzeni publicznej jest natychmiast bardzo ostro recenzowana, wnikliwie badana”. Tak powinno być – zaznaczył. Ale – jak dodał – „ostateczny kształt” tych zmian i tak będzie rodził się w dialogu.
Mówiąc o kierunku zmian jeśli chodzi o system emerytalny premier zadeklarował, że rząd „zrobi wszystko”, by „przyszłość polskich emerytów była bezpieczniejsza niż jest w tej chwili”, a Polacy po 50. roku życia mogli dalej pracować. D.Tusk powiedział, że chodzi o to, by „maksymalnie dużo naszych rodaków” utrzymać na rynku pracy, albo znaleźć im miejsce pracy.
Dlatego, jak powiedział, będzie „życzliwie, ale krytycznie oceniał niektóre propozycje dotyczące zmian Kodeksu pracy, które zaproponował wiceminister Adam Szejnfeld”.
Dopytywany, czy PO poprze w Sejmie propozycje PSL dodatków na dzieci wiejskie i z rodzin bezrobotnych, odparł, że nie ma jeszcze zdania na ten temat. Premier zadeklarował jednocześnie, że „nie będzie zwolennikiem mnożenia ulg, wyłomów i przywilejów dla grup ze względu na ich zawodowe czy społeczne usytuowanie”.
Dodał, że jego rząd chciałby, aby systemy: finansów, opieki społecznej, emerytalny „były coraz bardziej przejrzyste i powszechne”.

źródło: wp.pl