Bankowcy przygotują kodeks wynagrodzeń

Wersja oryginalna Wersja oryginalna Bankers plan pay code to head off backlash
Przedstawiciele wiodących banków inwestycyjnych proponują wprowadzenie nowych wytycznych dotyczących płac i premii w sektorze finansowym. Bankowcy starają się w ten sposób uciszyć nabierające impetu protesty polityków przeciwko zbyt wygórowanemu, jak to określają, wynagradzaniu bankowców, którzy podejmując nadmierne ryzyko wywołali pośrednio kryzys na rynku kredytowym.
Kluczową rolę w pracach nad stworzeniem kodeksu odgrywa zrzeszający instytucje finansowe z całego świata Instytut Finansów Międzynarodowych (IIF). Nowe wytyczne powinny zachęcać banki do kreowania takich bodźców dla handlujących, które, skoro nie udaje się wyciągać konsekwencji w przypadku dokonywania przez nich operacji przynoszących straty, pomagałyby odwieść ich od zawierania zbyt ryzykownych transakcji.
Dynamika wydatków konsumentów „prawdopodobnie będzie wyhamowywać” – stwierdzenie to będzie tematem zamkniętego spotkania przedstawicieli IIF, które odbędzie się dzisiaj w Rio. Spotkanie to będzie również pierwszą podjęta przez sektor bankowy próbą opracowania obowiązującego na zasadach dobrowolności kodeksu.
Przewidziana na początek dyskusja mająca na celu wypracowanie zasad wynagradzania, jest jedynie elementem zaplanowanych na szerszą skalę inicjatyw reformatorskich IIF.
– Kwestia [wynagrodzeń] jest aktualnie w IIF przedmiotem dyskusji – relacjonuje szef Deutsche Banku i przewodniczący instytutu, Josef Ackermann. Charles Dallara, dyrektor zarządzający IIF i były amerykański dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, powiedział natomiast, że: „kierownictwo banków powinno bardzo wnikliwie monitorować strukturę wynagrodzeń”.
Poruszona ma zostać także kwestia odraczania wypłaty premii do czasu, gdy w pełni znane są konsekwencje realizowanych przez bankowców strategii, co ma zapobiec czerpaniu przez nich zysków z zawierania ryzykownych, krótkoterminowych kontraktów, które później przynoszą straty.
Innym branym pod uwagę rozwiązaniem jest, by ci, którzy dokonali niekorzystnych transakcji, musieli przed otrzymaniem premii odrobić straty. Koncepcja ta wzbudza jednak zbyt duże kontrowersje, szczególnie wśród przedstawicieli banków inwestycyjnych z Londynu i Nowego Jorku. – Nie wydaje się, aby była ona wykonalna – stwierdził przedstawiciel najwyższej kadry kierowniczej banku z Wall Street. Nie uważa on także za prawdopodobne, aby tamtejsze banki wyraziły zgodę na jakiekolwiek ujednolicenie zasad dotyczących wynagradzania, ponieważ w wyniku ich wprowadzenia straciłyby one istotną przewagę konkurencyjną.
Sprawa wynagrodzeń w sektorze bankowym zaczęła budzić szczególne emocje, ponieważ płace w branży finansowej w ciągu ostatniej dekady wzrosły znacznie więcej niż płace w innych sferach gospodarki. Jednakże sektory, w których w ostatnich latach można było zarobić najwięcej – jak na przykład kredyty złożone – najdotkliwiej odczuwają teraz zawirowania na rynkach. Nie wpływa to jednak na fakt, że wiele banków w dalszym ciągu wypłaca wysokie premie dużej liczbie pracowników, dokonując w tym samym czasie znacznych odpisów z tytułu ponoszonych strat.
Praktyki te wywołują coraz większą falę krytyki systemu wynagrodzeń w sektorze finansowym ze strony polityków i inwestorów . – Obecnie stosowane bodźce finansowe dla pracowników tego sektora cechuje znacząca asymetria. To właśnie skłania ich do podejmowania nadmiernego ryzyka – uważa Philipp Hildebrand, wiceprezes Narodowego Banku Szwajcarii.
Jednak wielu piastujących kluczowe stanowiska bankowców sądzi, że poszczególnym bankom trudno będzie zmienić ich struktury wynagrodzeń, ponieważ konkurencja w branży jest ogromna. – Wynagrodzenie stanowi dla bankowców bodziec do podejmowania ryzyka – i to jest właśnie to, co powinno się zmienić w zakresie zarządzania ryzykiem – uważa Ackermann. – Istotnym problemem w kwestiach związanych z wynagrodzeniem jest stworzenie takiej kultury, w której ludzie będą potrafili wspólnie ponosić porażkę i odnosić sukces. Niestety, jak na razie konkurencja czyni to niemożliwym – dodaje.
Niemniej jednak niektórzy bankowcy mają nadzieję, że opracowanie na forum IIF stosownego kodeksu ułatwiłoby dokonanie bardziej kompleksowych zmian w branży finansowej i ostrzegają, że jeżeli przedstawiciele tego sektora nie wykażą w tej materii odpowiedniej aktywności, muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami.
IIF zamierza wypracować w tym tygodniu szeroką gamę propozycji reform dla sektora bankowego. Różnice zdań w kwestii wynagrodzeń mogą jednak cały proces opóźnić.
Członek zarządu jednej z wiodących na światowych rynkach firm z siedzibą w Londynie powiedział: „Sprawa ta nie powinna w ogóle przedostawać się do publicznej wiadomości; wyjątek stanowią tu jedynie udziałowcy, ponieważ sposób ich głosowania może odbić się na dokonywanych aktualnie przez banki inwestycyjne transakcjach”.
Autorzy: Gillian Tett, Chris Hughes – Londyn; Ben White – Nowy Jork
© The Financial Times Limited 2008