Wynagrodzenia Polaków rosną coraz szybciej – wzrost wynagrodzeń

Wynagrodzenia w przedsiębiorstwach wzrosły w kwietniu br. o 11,1 proc. r/r wobec 10,2 proc. w marcu, uważają analitycy. Według nich, utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu płac to efekt coraz większych kłopotów z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników i rosnącymi roszczeniami płacowymi.

Ostrzegają jednak, że na dłuższą metę utrzymywanie takiej dynamiki – co jest bardzo prawdopodobne – będzie negatywnie wpływało na gospodarkę. W tym okresie zatrudnienie wzrosło o 5,8 proc. r/r, czyli podobnie jak w poprzednim miesiącu.

Jedenastu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że wynagrodzenia w firmach wzrosły w lutym średnio o 11,11 proc. r/r. Rozbieżności w prognozach były tym razem znaczne, a ich oczekiwania wahają się od 8,6 proc. do 11,7 proc..”Oczekujemy powrotu dynamiki wynagrodzeń do niemal 12 proc. r/r, czemu sprzyjał – podobnie, jak w poprzednich miesiącach – rosnący popyt na pracę w połączeniu z ograniczoną podażą pracy, głównie ze względu na emigrację oraz niską aktywność zawodową” – powiedział analityk Banku Handlowego Piotr Kalisz.

Pozostali eksperci podzielają jego ocenę, dodając kolejne czynniki wpływające na wysoką dynamikę wynagrodzeń w kwietniu.

„Wyższej dynamice płac w kwietniu sprzyja nieco niższa baza statystyczna z poprzedniego roku. Pozostałe czynniki wysokiego tempa wzrostu płac pozostają nadal aktualne, w tym przede wszystkim zacieśniająca się sytuacja na rynku pracy, przy szybko spadającym bezrobociu oraz sygnalizowane przez przedsiębiorców problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników i wysokie żądania płacowe, także w sektorze publicznym” – tłumaczy analityk Banku BPH Maja Goettig.Jej zdaniem, podwyższaniu płac sprzyjają też bardzo dobre wyniki finansowe przedsiębiorstw za poprzedni rok. Goettig szacuje, że w całym 2008 roku średnie tempo wzrostu płac będzie na dwucyfrowym poziomie, ok. 11,0 proc.. Te spostrzeżenia potwierdzają ekonomiści z innych banków.

„Utrzymywanie się wysokiego tempa wzrostu wynagrodzeń związane jest z bardzo dobrymi wynikami finansowymi przedsiębiorstw w zeszłym roku oraz z niską podażą pracy, skłaniającą do zwiększania wynagrodzeń celem zatrzymania i pozyskania nowej kadry pracowniczej” – potwierdza główny ekonomista Invest Banku Jakub Borowski.

Borowski także uważa, że wysokie tempo wzrostu wynagrodzeń utrzyma się w całym 2008 roku, ale ostrożnie wskazuje pierwsze symptomy, mogące wskazywać powolne wyhamowywanie dynamiki płac.

„W kolejnych miesiącach spodziewam się utrzymania dwucyfrowej dynamiki płac, choć niższe tempo wzrostu wydajności wraz ze obniżeniem konkurencyjności cenowej polskich przedsiębiorstw i ograniczeniem dynamiki popytu będzie stopniowo zmniejszać skłonność do ulegania przez przedsiębiorców płacowym roszczeniom pracowników” – zastrzega analityk Invest Banku.

Pozostali eksperci zwracają głównie uwagę na efekt statystyczny – niską ubiegłoroczną bazę. Jednak, podobnie jak Jakub Borowski, ostrzegają przed negatywnymi konsekwencjami szybko rosnących płac.

„Wzrost rocznej dynamiki płac wiąże się częściowo z efektem niskiej bazy z roku poprzedniego, ale mimo wszystko wciąż utrzymuje się powyżej dynamiki wydajności pracy, co poprzez wzrost jednostkowych kosztów pracy nasila zagrożenia dla inflacji w dłuższym horyzoncie. Dodatkowo, należy pamiętać, że obok rosnących płac w sektorze przedsiębiorstw następuje silny wzrost wynagrodzeń w sferze publicznej, co zwiększa proinflacyjne oddziaływanie płac” – zauważa analityk Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.

„Wzrost rocznej dynamiki płac wynika przede wszystkim z efektu bazy i efekt ten może sprawić, iż tak wysokiej dynamiki w tym roku już nie zobaczymy. Zwłaszcza, że wysoka dynamika funduszu płac będzie coraz silniej wpływać na wyniki firm, zmniejszając krańcową produktywność nowo zatrudnianych pracowników” – uzupełnia główny ekonomista X-Trade Przemysław Kwiecień.

Ta sama jedenastka analityków, ankietowana przez ISB, uważa, że wzrost zatrudnienia w kwietniu wyniósł 5,8 proc.. Ich prognozy wahają się tym razem w bardzo wąskim przedziale 5,7-5,9 proc.. Ekonomiści są tym razem bardzo mocno podzieleni w ocenie tendencji na rynku pracy – przewidują zarówno utrzymanie się dotychczasowego bardzo pozytywnego trendu, jak i pogorszenia.

„W kwietniu spodziewamy się dalszego spadku dynamiki zatrudnienia do 5,7 proc. r/r. Główną przyczyną tego faktu są trudności ze znalezieniem wykwalifikowanej siły roboczej oraz utrzymująca się silna presja na wzrost wynagrodzeń. Istotny wpływ ma również dotychczasowy wzrost cen nośników energii, który przy jednoczesnym umocnieniu złotego zmniejsza zapotrzebowanie na siłę roboczą w przedsiębiorstwach eksportujących i konkurujących z importem” – analizuje Jakub Borowski.

Tymczasem analitycy Banku BPH i Raiffeisen są przeciwnego zdania. Przewidują, że utrzymywanie się aktywności gospodarczej na wysokim poziomie będzie sprzyjało dynamicznemu wzrostowi zatrudnienia.

„Podobnie jak w pierwszych dwóch miesiącach roku zatrudnienie wzrośnie o ok. 300 tys. osób, tj. 5,8 proc. r/r, a wzrost będzie w głównej mierze generowany przez przetwórstwo przemysłowe oraz handel i naprawy. Najszybciej, bo w tempie dwucyfrowym, rośnie w tym roku liczba miejsc pracy w budownictwie, jednak udział tej kategorii w zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw ogółem jest niewielki, ok. 7-proc.” – przekonuje Adam Antoniak z BPH.

„Nadchodzące dane powinny potwierdzić, że obawy o kondycję polskiej gospodarki są przedwczesne, a jednocześnie utrzymują się inflacyjne zagrożenia. Tym samym oczekujemy, że publikowane w najbliższym czasie informacje wesprą scenariusz jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych do poziomu 6,0 proc.” – podsumowuje ekonomistka Raiffeisen Bank Polska Marta Petka.

Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w marcu wzrosło o 3,7 proc. m/m, a w ujęciu rocznym zwiększyło się o 10,2 proc. i wyniosło 3144,41 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w tym czasie wzrosło o 0,2 proc. m/m, natomiast w ujęciu rocznym wzrosło o 5,8 proc. i wyniosło 5384,1 tys. osób.

GUS poda dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w przedsiębiorstwach za kwiecień w poniedziałek, 19 maja, o godz. 14:00.

ISB, PB
za: onet.pl