Zwolnienia z pracy: czas na zmianę przepisów

Trzeba przyjrzeć się przepisom dotyczącym kontroli zwolnień lekarskich, aby ograniczyć sytuacje, gdy w ramach protestu kilkaset osób z jakiejś grupy zawodowej idzie nagle na zwolnienia lekarskie – uważa posłanka PO Magdalena Kochan.
Jak zapowiada, we wtorek na prezydium sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny zgłosi propozycję, aby komisja zajęła się tą sprawą.
Według Kochan, ostatnie protesty np. lekarzy lub celników, którzy masowe brali zwolnienia lekarskie, mogą świadczyć o tym, że zwolnienia są niewłaściwie wykorzystywane.
Jak podkreśliła, należałoby również zastanowić się nad przepisami, dzięki którym osoby – szczególnie na wyższych stanowiskach – przed zwolnieniem z pracy korzystają z „półrocznych zwolnień lekarskich”.
„Być może to kwestia lepszego przestrzegania już obowiązujących przepisów. Może się jednak okazać, że niezbędna będzie zmiana jakiejś ustawy lub rozporządzenia” – ocenia posłanka PO.
Jak przypomniała, obecnie za zwolnienia chorobowe do 33 dni płacą pracodawcy i ZUS kontroluje zasadność takich zwolnień tylko wówczas, gdy pracodawca złoży wniosek o sprawdzenie. Natomiast za zwolnienia powyżej 33 dni płaci ZUS, który z własnej inicjatywy kontroluje takie zwolnienia.
Kochan podkreśliła, że „to trudna do rozstrzygnięcia kwestia, czy np. ZUS powinien mieć prawo z własnej inicjatywy kontrolować każde zwolnienie”.
Według poniedziałkowego „Metra”, Platforma chce zmienić prawo tak, by w przypadku protestów, podczas których strajkujący zamiast pracy wybierają zwolnienia lekarskie, „symulantów” wyłapywał ZUS. Według gazety, w środę grupa posłów PO ma spotkać się w tej sprawie z ministrem w Kancelarii Premiera odpowiedzialnym za politykę społeczną – Michałem Bonim.

źródło: onet.pl